piątek, 31 stycznia 2014

ROZDZIAŁ TRZECI CZ.1

- Sklep obuwniczy -

Sakura patrzyła na Ino z poirytowaniem wypisanym na twarzy. Dziewczyna już piętnaście minut pyta ją o to, jaką sukienkę powinna założyć na jutrzejsze przyjęcie.
- Ino! Dosyć! Załóż co chcesz! Ja i tak już muszę iść! - krzyknęła różowowłosa. Jej nerwy już puściły. Kochała blondynkę, jednak czasami trzeba postawić ją do pionu.
- Już jestem. - usłyszała kojący głos za plecami oraz ciepły oddech drażniący jej skórę na szyji. Odwróciła się gwałtownie a jej oczom ukazał się czarnowłosy. Odetchnęła z ulgą, wiedząc że nie będzie musiała dalej gadać z Ino.
- Właśnie widzę. Wracamy do nich do kawiarni? - zapytała, ale poczuła na sobie przenikliwe spojrzenie blondynki. - No, tak. - pociągnęła zdezorientowaną przyjaciółkę w stronę chłopaka.  - Ino Yamanaka, Sasuke Uchiha. - podali sobie ręce.
- Miło mi cie poznać. - niebieskooka puściła mu oczko. Różowowłosa cichutko prychnęła pod nosem na ten gest.
- Ino... My już będziemy się zbierać, do zobaczenia. - wypaliła i wyszła razem z brunetem ze sklepu.
- Idziemy do tej kawiarni? - zapytał.
- Wiesz, co... Wydaję mi się, że Naruto chciał nam dać do zrozumienia, że chce być z Hinatą sam na sam. - wyjaśniła.
- Masz rację. - przytaknął. - To co robimy?
- Nie wiem. Masz już prezent dla Kiby? - zagaiła.
- Nie mam. Możemy iść coś kupić.
- Dobrze się składa. Ja też nie mam. - uśmiechnęła się i zaczęła rozglądać po centrum. Swój wzrok zatrzymała na trzech samochodach, które stały na specjalnych podestach. - Może by tak samochód.
- W sumie... niezły pomysł. Tylko który? - zielonookiej mina zrzedła.
- Wiesz, znam go długo i jego ulubionym kolorem jest chyba czerwony.
- No i wszystko jasne. - powiedział kruczowłosy. Ruszyli do podestów, przy których różowowłosa zapłaciła za samochód i uzgodniła wszystkie inne sprawy.

- Tymczasem, kawiarnia -

 Naruto i Hinata siedzieli w jednym ze stolików, popijając gorącą czekoladę. Rozmawiali o mniej ważnych sprawach, aż granatowłosa poruszyła temat jutrzejszych urodzin.
- Jak myślisz, Kibie spodobają się urodziny? - zapytała. Chłopak pokręcił głową i odparł:
- Na pewno! W końcu to Kiba. - uśmiechnął się.


Od Autora:
Sorreczka kochani!
Dzisiaj tylko 1 część. :C
Pozdrawiam! :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz